Wiadomo powszechnie, że tarasy widokowe są po to żeby złapać dziewczynę za to co pod ręką akurat albo popatrzeć na widoki. Pierwsze się zgadza, bo na tarasie (tak to chyba można nazwać) na Starym Mieście (Brzozowa, orient!) spotkałem masę par, co ich widoki obchodziły średnio. Przyszedłem też przypomnieć sobie na co tam jest widok (bo ostatnio też nie to miałem w głowie).
Otóż widok jest na zupełnie nic ciekawego, chyba że ktoś lubi patrzeć jak samochody dostojnie oczekują powrotu kierowcy i/lub pasażerów.
O taki:

Bez sensu, ale co zrobić? Dziewczynę pochytać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz