sobota, 5 września 2009

Plac Zabaw. Agrykola.

Chociaż to nie pierwszy sezon tego miejsca, trafiłem tam po raz pierwszy w tym roku. I muszę przyznać, że żałuję poprzednich, przegapionych lat. Los rzucił mnie na Powiśle i wcześniej czy później musiałem tam trafić. Mekka lekko dziabniętych rowerzystów, spacerowiczów i osób które 'muszą do lasu', a nie mają czasu. No i tych, co lubią poleżeć na leżakach, przytulić piwo Okocim, rzucić frisbee itd...

Miejsce znajduje się przy samej Trasie Ł, u stóp Zamku Ujazdowskiego. Oferuje dość dużą swobodę i miłe miejsce, żeby przycupnąć po wędrówce lub jeździe rowerem. Wiadomo, w nocy chłodno (a teraz to już zupełnie..), ale od czego jest bar? Pojawiają się tam bardzo różni zawodnicy i zawodniczki, wśród których można spotkać pijaniutkiego draba o złotym sercu i niesamowitych historiach, "popularnych warszawskich artystów" i kogo tam jeszcze... Szkoda, że jesień zaraz (dziwkaszmata) i trzeba będzie czekać do, jak mniemam, kolejnego czerwca, ech..

1 komentarz: